5/2017

img_7092“Domowe narodziny. Fanaberia szaleńców czy powrót do normalności?” pod redakcją Ewy Janiuk i Emilii Lichtenberg-Kokoszki

Temat mi, oczywiście, bardzo bliski. Mam możliwość patrzenia na niego z różnych perspektyw: własnych doświadczeń, profesjonalnej wiedzy, a teraz także od strony wiedzy jak “działa” ta kwestia w innym kraju (w Niemczech, gdzie prowadzę u położnych aktualną ciążę i przygotowuję się do trzeciego porodu w domu). Dla osoby, która jest “nowa” w porodach domowych, ta książka będzie pewnie olśnieniem – kopalnią pozytywnych historii, zupełnie odmiennych od szpitalnych, z których to w dużej części się składa, a także zbiorem podstawowej wiedzy praktycznej i ciekawostek związanych z pracą domowej położnej.

Ja przeczytałam wszystkie publikacje o tej tematyce w języku polskim, większość źródeł internetowych oraz mam do dyspozycji własne historie oraz historie moich doulowych klientek. Z tego względu w wielu momentach lektury napotykałam kwestie, z którymi się nie zgadzałam, które mnie negatywnie dziwiły, do których mam duży dystans… Do tego, co dla mnie typowe, drażniły mnie bardzo kwestie stylistyczne (książka w większości składa się z niezredagowanych opowieści porodowych pisanych przez same rodzące), a w szczególności notoryczne niechlusjtwo redakcyjne polegające na niekonsekwentnym zmienianiu imion bohaterów opowieści. Te kwestie spowodowały, że lektura nie była dla mnie zbyt przyjemna, szczególnie teraz, kiedy mam porównanie z doprawdy niezwykłym – z polskiej perspektywy – sposobem towarzyszenia w ciąży i porodzie niemieckich położnych. Te wszystkie niepotrzebne badania wewnętrzne na leżąco, pierdylion dodatkowych badań przed porodem, bardzo wyrazisty charakter położnej opisywany przez wiele osób, wchodzenie do porodu z arsenałem dowcipów… Raziło mnie sporo rzeczy.

Mogę polecić tę książkę osobom, które znają poród jedynie z filmów i typowych przerażających szpitalnych historii sąsiadek i koleżanek – jako wstęp do zaznajamiania się z tematyką dobrego, fizjologicznego, pięknego porodu. Podkreślam: wstęp. Warto potem sięgnąć po inne pozycje, a szczególnie do rzetelnych źródeł internetowych o porodzie domowym, bo to tam można dowiedzieć się, jak różnorodny, wspaniały, piękny i bezinwazyjny może być poród – w szczególności ten we własnym domu.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s